Ciekawostki finałów

Czerwiec 6th, 2010 | 1 Komentarz | Kategoria: Aktualności, Playoff | Autor : bob
Paul Pierce, Ron Artest

Fot. Lisa Blumenfeld/Getty Images

O meczu, który odbył się w poprzedni czwartek powiedziano już bardzo wiele. To prawda, że Kobe i Pau zagrali świetnie. Cała drużyna Lakers walczyła jak o życie i szczególnie widać to było na atakowanej tablicy. Dodatkowo słabe występy Garnetta i przede wszystkim Allena (szybkie faule na Bryantcie) sprawiły, że Celtics nie byli w stanie walczyć jak równy z równym.

Jednak oprócz szeroko komentowanych zagrań pojawiło się też kilka perełek i ciekawostek :

  • Faul odgwizdany po flopie Gasola (starał się wymusić przewinienie Garnetta) – wielkie brawa dla sędziego Crawforda (którego poza tym nie lubię) nie dość, że nie dał się nabrać na teatralny upadek, to jeszcze przywalił Gasolowi przewinienie – to powinno stać się zasadą w koszykówce, dość już udających balerin w stylu Varejao.
  • Rzut sędziowski z udziałem Nate’a Robinsona (175 cm) i Pau Gasola (213 cm) – już sam widok ich ustawiających się na linii był komiczny (Nate był niższy nawet od sędziego rzucającego piłkę), co śmieszniejesze Robinson o mało nie przeskoczył Hiszpana, który sam był rozbawiony sytuacją.
  • Sposób motywacyjny Doca Riversa, który podczas jedynego spotkania sezonu zasadniczego w Los Angeles zrobił zbiórkę – od każdego gracza, trenera i działacza obecnego na wyjeździe wziął po 100 dolarów i schował je pod jednym z kasetonów w szatni jednocześnie powiedział, że jedyny sposób żeby je odzyskać to wrócić to podczas wielkiego finału (większość spodziewało się, że będą tam Lakers, w marcu kiedy zespoły się spotkały niewielu widziało tam Celtics). W czwartek Celtics powrócili do LA i odzyskali swoje pieniądze.
  • Sapiący Kendrick Perkins – środkowy Celtics ma 6 przewinien technicznych w tych playoff (miał 7, ale ostatnie zostało anulowane w serii z Magic) i nie może sobie pozwolić na kolejne, które zawiesi go na jeden mecz. Wobec tego wielokrotnie prowokowany gracz musi trzymać język za zębami i nie odpowiadać na zaczepki. Przy tym wygląda komicznie patrząc spode łba i sapiąc jak wściekły byk.
  • Zimny jak skała Kobe Bryant. Gdy schodził na ławkę siedział koło znanego komika Chrisa Rocka. Ten próbował go rozśmieszyć swoimi żartami i w normalnym meczu Kobe pewnie zrywałby boki. Finały to jednak finały – Bryant nawet nie zmienił wyrazu twarzy, w jego głowie jest tylko jedno – zwycięstwo.
Tagi: , , , , , , , ,

Celtics w finale

Maj 29th, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Playoff | Autor : bob
Rasheed Wallace, Celtics

Fot. AP Photo/Winslow Townson

Nie było zapowiadanej walki w ostatnim spotkaniu finałów Wschodu. Celtics wygrali zdecydowanie już w pierwszej kwarcie narzucając swój styl gry (30-19). W Magic na swoim poziomie zagrał praktycznie tylko Dwight Howard – 28pkt, 12zb. Znowu bezproduktywny był Lewis, zupełnie niewidoczny Barnes. Nieskuteczni byli też też Nelson i Carter (w sumie 11/29 z gry).

Uważana za najsilniejszą w lidze ławka rezerwowych Magic nie była w stanie prowadzić walki z Celtami. Próbowali Redick i Pietrus (obaj 7pkt), ale kolejny raz zawiedli podkoszowi – Bass i Gortat (Anderson w ogóle nie grał). Co gorsze nawet przy słabej grze swoich zawodników van Gundy nie próbował nic zmieniać. O ile mógł liczyć, że w pierwszym meczu serii taka taktyka może być korzystna, o tyle z nożem na gardle trzeba próbować wszystkiego by wygrać. SvG uważał chyba, że ego jego gwiazd jest najważniejsze, ciekawy jestem co na to zarząd Magic.

Celtics tymczasem wyglądają jak drużyna z misją. Misją by zdobyć tytuł. Swoją drogą o ile Lakers kojarzą mi się z talentem, finezją i świetną ofensywą Jacksona, to Celtics są synonimem gryzienia parkietu, niesamowitej obrony Thibodeau i twardości. Spróbujcie sobie wyobrazić, że wychodzicie na parkiet przeciwko Bryantowi, Fisherowi, Gasolowi czy Bynumowi – to greczni chłopcy, świetni koszykarze, ale grzeczni chłopcy (celowo pominąłem Artesta). Tymczasem gdy zobaczyłbym Garnetta, Perkinsa, Wallace’a, Pierce’a czy Rondo to raczej bez ochraniacza na szczękę bym się na boisku nie pojawił (tutaj też celowo pominięty Allen).

Ps. Dzisiaj tymczasem okaże się, czy Lakers zrozumieli, że Suns to nie jest chłopiec do bicia, którego pokonają bez wysiłku. Ostatnia wygrana po szczęśliwej dobitce Artesta może ich jeszcze bardziej uśpić, a w ew. meczu nr 7 wszystko się może zdarzyć.

Tagi: , , , ,

Gdzie ta magia ?

Maj 23rd, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Aktualności, Ankiety, Playoff | Autor : bob

Stan van Gundy, Magic

Fot. AP Photo/Charles Krupa

Orlando Magic nie istnieją w pojedynku z Celitcs. W tej sytuacji widać jednak, że Cavaliers nie byli wcale tak słabi, a już z pewnością taki nie był Lebron grający z urazem.

Pomijając kwestię Rasharda Lewisa, którego gra w porównaniu do zarobków to jakieś nieporozumienie zastanawiam się nad dalszym losem Stana van Gundy’ego. Czy widząc bezradność Magic warto dalej stawiać na tego trenera ? Z jednej strony to on zbudował zespół, który w zeszłym roku walczył o tytuł, a w tym dotarł do finałów konferencji. Z drugiej patrząc na to jak kieruje Celtics Doc Rivers i niesamowity Tom Thibodeau można się zastanowić czy z tej grupy nie da się wycisnąć więcej.

Ps. Jeżeli Lakers będą w stanie doprowadzić do pełnej sprawności Bynuma przed finałami (w których raczej na pewno zagrają, bo Suns są już chyba mocno zadowoleni ze swoich tegorocznych osiągnięć), to szykuje się nam niesamowicie ciekawy finał.

W rozwinięciu film, który pokazuje dlaczego Celtics prowadzą 3-0.
Przeczytaj Całość »

Tagi: , , , ,

Suns @ Lakers

Maj 20th, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Aktualności, Playoff | Autor : bob

W obu parach półfinałowych mamy wynik 2-0. I o ile na Wschodzie jest mimo wszystko niespodzianka i pewne prowadzenie Celtics, o tyle na Zachodzie wszystko idzie zgodnie z zakładanymi scenariuszami i wyraźnie lepszą ekipą są Lakers.

W pierwszym spotkaniu padł wynik 128-107, głównie za sprawą Kobe Bryanta, który zdobył 40pkt, 5zb, 5ast i Lamara Odoma – 19pkt, 19zb z ławki. Wczoraj Suns trochę walczyli, ale wynik mimo to był 124-112, a najlepszy na boisku był Pau Gasol – 29pkt, 9zb, 5ast.

W Phoenix największym problemem jest brak równej formy kluczowych graczy i po prostu nie ma gracza, który mógłby sam poprowadzić zespół. Nash, mimo tego że gra bardzo dobrze i regularnie notuje double-double, nie jest w stanie rzucać 30pkt/mecz. Stoudemire nie jest w stanie zdominować trójki Gasol-Odom-Bynum, a przy braku większego wsparcia ze strony Lopeza i przede wszystkim Frye’a regularnie przegrywają walkę na tablicach – 34/42 w poniedziałek, 34/39 wczoraj.

Z pozytywów lepiej zagrali w końcu J-Rich i Hill, zwyżkę formy z ławki zanotował też Dudley (5/5 za 3pkt) co jest niezłym prognostykiem przed spotkaniami w Phoenix. Miejmy nadzieję, że Suns nie uważają za wystarczający sukces awansu do finałów konferencji i postawią się jeszcze Lakers.

Warte odnotowania :

  • tak jak przed pierwszym meczem większość rodzimych kibiców NBA była za Magic, tak teraz wszyscy są zieloni…
  • pierwszy numer w drafcie wylosowali Wizzards, ja cieszę się z dwójki Sixers, smucą się w Nets - dostali nr 3, a specjaliści uważają że tylko Wall i Turner mają szanse na zostanie gwiazdami od początków gry w lidze
  • rozkręca się trenerska karuzela, najczęściej w kontekście objęcia nowych zespołów wymienia się : Douga Collinsa, Avery’ego Johnsona, Sama Mitchela i John Calipari
  • ten ostatni jest wymiany często w kontekście zmiany klubu przez LeBrona Jamesa, z którym miałby przejść niejako w pakiecie
Tagi: , , , , , , , ,

Co dalej z Cavaliers ?

Maj 14th, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Aktualności, Playoff | Autor : bob

Fot. AP Photo

Kawalerzyści mogą już myśleć o wakacjach. Teraz pora zadać sobie trudne pytania. Czy James zostanie ? Co z resztą trzonu zespołu, który zawiódł na całej linii ? Czy warto dać kolejną szansę Williamsowi i O’Nealowi ?

Wszystko oczywiście będzie zależeć od decyzji LBJ. Jeżeli zdecyduje się zostać, to można się spodziewać, że GM Cavaliers znów spróbuje uruchomić transferową karuzelę – bo nic innego niż perspektywa wzmocnienia zespołu i walki o tytuł nie będzie w stanie go zatrzymać. Jeżeli natomiast odejdzie (Bulls ? Knicks ?) to Cavs moim zdaniem nie podniosą się przez kolejne kilka lat.

Po dzisiejszej porażce Nowy Jork jest w ekstazie. Knicks liczą na to, że trawające drugi rok zabiegi o pozyskanie Jamesa w końcu znajdą pozytywny finał. Trudno jest mi sobie wyobrazić, że LeBron  przejdzie tam bez zapewnienia o transferze kolejnej gwiazdy. Gdyby dla przykładu udało się Knicks ściągnąć gracza pokroju Stoudemire lub Bosh (raczej licząc się z pozbyciem Lee) to myślę, że The King by się zgodził. W Bulls sytuacja jest trochę lepsza, bo jest Derrick Rose. Zwalniając Denga, w którego miejsce wskoczyłby James robi się miejsce dla gracza podkoszowego, czyli podobny scenariusz jak w przypadku Knicks.
Podsumowując bardziej niż od samego LeBrona decyzja o jego przejściu do innego klubu będzie zależeć chyba jednak bardziej od tego, kto z pozostałych czołowych graczy, którym kończą się kontrakty będzie w stanie zgodzić się na obniżenie pensji być grać razem z nim. No chyba, że doszedł do wniosku, że Wąchock to nie jest miejsce dla niego i pora wkroczyć do wielkiego miasta z tradycjami.

Co do reszty składu, to mamy trochę podobną sytuację jak w Mavericks. Są bardzo dobrzy gracze, którzy grają świetnie przez całą fazę zasadniczą, jednak gdy dochodzi do najważniejszych spotkań w playoff – zaczynają im drżeć ręce i nie są w stanie grać na swoim poziomie. Dodatkowo większość jest dobrze lub bardzo dobrze opłacana, przez co budżet wystaje ponad sallary cap i jest bardzo ograniczone pole manewru. No i jeszcze cała liga wie, czego się można po nich spodziewać, więc ciężko jest liczyć na przeprowadzenie spektakularnych wymian, gdy wartością samą w sobie nie jest wygasający kontrakt. Czyli, uważam że Cavs są lekko udupieni w sytuacji gdy James zdecydowałby się pozostać i w ciemnej du*ie gdyby jednak odszedł.

Edycja

Pomeczowy wywiad LBJ jest już do obejrzenia na YouTube -> http://www.youtube.com/watch?v=w6KEbvYqEc8

Tagi: , , , , ,

Celtics czy Cavs ?

Maj 13th, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Ankiety, Playoff | Autor : bob

Krótka ankieta na temat najbardziej oczekiwanego meczu w dotychczasowych playoffach.



Tagi: , ,

Dragic i James bohaterami dnia

Maj 8th, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Playoff | Autor : bob
Goran Dragic, Grant Hill

Fot. Ronald Martinez/Getty Images

Pierwszy, rezerwowy rozgrywający Suns poprowadził swoją drużynę do niespodziewanej wygranej w San Antonio i prowadzenia w serii 3-0. Goran, który pochodzi ze Słowenii trafił do NBA z 45 numerem w drafcie (druga runda) i jak na ironię wybrali go Spurs. Mając jednak w obwodzie George’a Hilla postanowili dokonać wymiany z Suns na mocy której do Spurs powędrował Malik Hairston (kariery nigdy nie zrobił).

Sam Dragic musiał sobie radzić z dużą presją będąc przedstawianym jako następca Nasha. Jego największym problemem była regularność. Zdarzały mu się świetne występy (jak choćby 32 pkt w meczu z Utah), ale dla kibiców było to wielokrotnie za mało. Po wczorajszym spotkaniu jego kredyt zaufania drastycznie wzrósł.

Goran trafił 10/13 z gry (5/5 za 3pkt) i zdobył 26pkt – najwięcej w zespole. Spurs nie byli w stanie na to odpowiedzieć. Samotną walkę podjął tylko Ginobili (27pkt), ale przy słabszej dyspozycji Parkera (5/17 z gry – 10pkt) i Duncana (15pkt, 13zb wygląda nieźle, ale w spotkaniach, w których waży się los drużyny w PO od największej gwiazdy można wymagać więcej).

W historii playoff było 88 drużyn które prowadziły 3-0. Wszystkie awansowały do kolejnej rundy i wydaje się, że w chwili obecnej bliżej gruntownej przebudowy są Spurs. Suns natomiast przy tak grającej ławce rezerwowych (wcześniej pokazywali się Dudley, Frye, Barbosa i Amundson) nie stoją na straconej pozycji w finałach Zachodu. Przeczytaj Całość »

Tagi: , , , , , , ,

Cavs nad krawędzią, Hawks już na plaży ?

Maj 5th, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Playoff | Autor : bob

Fot. John Raoux/AP Photo

Po wczorajszej porażce z Celtics widmo odpadnięcia z playoffs zajrzało w oczy Cavaliers. Scenariusz meczu był w sumie ten sam co przy okazji spotkania nr 1. Znów Boston uzyskał dość szybko sporą przewagę, jednak tym razem LeBron i spółka nie zdołali już jej zniwelować. Przede wszystkim zawiódł Mo Williams – 4pkt (1/9 z gry), który był kluczowym graczem w udanej pogoni 1 maja.

Po samym MVP ligi widać, że z jego prawą ręką nie jest dobrze. Co gorsze dla fanów Cavs, gdyby odpadli oni już w drugiej rundzie to jest duża szansa na odejście Jamesa, który stwierdzi, że po prostu więcej z tą drużyną nie osiągnie. Ja bym jeszcze nie skreślał Cleveland, zobaczymy co pokażą w Bostonie, jednak są już jedną nogą nad przepaścią. Przeczytaj Całość »

Tagi: , , , , , , ,

Aroganci z LA

Maj 3rd, 2010 | 1 Komentarz | Kategoria: Aktualności, Playoff | Autor : bob
Lakers, Jazz

Fot. Andrew D. Bernstein/NBAE via Getty Images

Wczorajszy mecz Lakers z Jazz uswiadomił mi jak bardzo pewni siebie sa Ci pierwsi. Grali przeciętnie, samolubnie i na niskim procencie, a mimo tego mieli blisko 10pkt przewagę w pierwszej połowie. Potem Utah się przebudzili, a gospodarze grali wciąż tą samą niechlujną koszykówkę.

W pewnym momencie Jazz nie dość, że doprowadzili do remisu, to jeszcze wyszli na 4pkt prowadzenie. Najciekawsze jest to, że ani przez moment na twarzach liderów Lakers i Jacksona nie było widać cienia zwątpienia – ten mecz i tak wygramy. Rzeczywiście 4 kwarta to standardowy popis Bryanta i przy wsparciu Gasola (kluczowa akcja 2+1 gdy Jazz odskoczyli) spokojnie wygrali. Zbyt spokojnie. LA czuje, że gdy włączy wyższy bieg to nikt nie jest w stanie dotrzymać im kroku, a nawet jeśli przegrywają kilkoma punktami w końcówce to wystarczy im trochę wzmocnić obronę i podawać piłkę do Kobe.

Inne ciekawe wydarzenia. Przeczytaj Całość »

Tagi: , , , , , , , , ,

Nuggets i Thunder za burtą

Maj 1st, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Playoff | Autor : bob
Fot. AP Photo/Alonzo Adams

Kobe Bryant, Kevin Durant

Wczoraj poznaliśmy rozstrzygnięcia w kolejnych parach na Zachodzie.

Los Angeles Lakers wydarli czwarte zwycięstwo w Oklahoma City i są już w drugiej rundzie. Bohaterem całego spotkania był Kobe Bryant, który po dwóch słabszych ofensywnie spotkaniach (ale co wyprawiał w obronie!) wziął sprawy w swoje ręce i zdobył 32 pkt. To jednak nie do niego należał najważniejszy rzut spotkania. Przeczytaj Całość »

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,