Bycze transfery

Lipiec 10th, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Aktualności | Autor : bob

Fot. Charles Krupa/AP Photo

Chicago Bulls szykowali się na sprowadzenie dwóch gwiazd do swojego zespołu w tym okienku transferowym. Przede wszystkim liczyli na Dwyane Wade’a dla którego byłby to powrót w rodzinne strony. Na równi z nim liczono na zatrudnienie LeBrona Jamesa – dla niego liczyłaby się perspektywa gry z utalentowanymi Rosem i Noahem + możliwość ściągnięcia kolejnego elektryzującego gracza i przede wszystkim zmierzenie się z legendą Michaela Jordana.

Z planów jak wiemy nic nie wyszło. Zarząd Bulls jednak nie przespał początku okresu transferowego i już sprowadził uznanego gracza – Carlosa Boozera z Utah Jazz o którego odejściu mówiono już przynajmniej od 2ch sezonów. Ten transfer sprawił, że Chicago ma mocny wyrównany skład na pozycjach 1, 3, 4 i 5. Oczywiste więc było, że na celowniku znajdą się rzucający obrońcy.

Wg ostatnich pogłosek Bulls są już po słowie z Kylem Korverem z Jazz i JJ Redickiem z Magic. Obaj zgodzili się na 3 letnie kontrakty. Redick ma zarobić około 20 mln $ – Orlando ma jednak 7dni na wyrównanie oferty i zatrzymanie go w składzie co nie jest wcale niemożliwe biorąc pod uwagę dobrą grę JJ w playoffach gdy z powodzeniem uzupełniał Vince’a Cartera.

Tagi: , , , ,

Co dalej z Cavaliers ?

Maj 14th, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Aktualności, Playoff | Autor : bob

Fot. AP Photo

Kawalerzyści mogą już myśleć o wakacjach. Teraz pora zadać sobie trudne pytania. Czy James zostanie ? Co z resztą trzonu zespołu, który zawiódł na całej linii ? Czy warto dać kolejną szansę Williamsowi i O’Nealowi ?

Wszystko oczywiście będzie zależeć od decyzji LBJ. Jeżeli zdecyduje się zostać, to można się spodziewać, że GM Cavaliers znów spróbuje uruchomić transferową karuzelę – bo nic innego niż perspektywa wzmocnienia zespołu i walki o tytuł nie będzie w stanie go zatrzymać. Jeżeli natomiast odejdzie (Bulls ? Knicks ?) to Cavs moim zdaniem nie podniosą się przez kolejne kilka lat.

Po dzisiejszej porażce Nowy Jork jest w ekstazie. Knicks liczą na to, że trawające drugi rok zabiegi o pozyskanie Jamesa w końcu znajdą pozytywny finał. Trudno jest mi sobie wyobrazić, że LeBron  przejdzie tam bez zapewnienia o transferze kolejnej gwiazdy. Gdyby dla przykładu udało się Knicks ściągnąć gracza pokroju Stoudemire lub Bosh (raczej licząc się z pozbyciem Lee) to myślę, że The King by się zgodził. W Bulls sytuacja jest trochę lepsza, bo jest Derrick Rose. Zwalniając Denga, w którego miejsce wskoczyłby James robi się miejsce dla gracza podkoszowego, czyli podobny scenariusz jak w przypadku Knicks.
Podsumowując bardziej niż od samego LeBrona decyzja o jego przejściu do innego klubu będzie zależeć chyba jednak bardziej od tego, kto z pozostałych czołowych graczy, którym kończą się kontrakty będzie w stanie zgodzić się na obniżenie pensji być grać razem z nim. No chyba, że doszedł do wniosku, że Wąchock to nie jest miejsce dla niego i pora wkroczyć do wielkiego miasta z tradycjami.

Co do reszty składu, to mamy trochę podobną sytuację jak w Mavericks. Są bardzo dobrzy gracze, którzy grają świetnie przez całą fazę zasadniczą, jednak gdy dochodzi do najważniejszych spotkań w playoff – zaczynają im drżeć ręce i nie są w stanie grać na swoim poziomie. Dodatkowo większość jest dobrze lub bardzo dobrze opłacana, przez co budżet wystaje ponad sallary cap i jest bardzo ograniczone pole manewru. No i jeszcze cała liga wie, czego się można po nich spodziewać, więc ciężko jest liczyć na przeprowadzenie spektakularnych wymian, gdy wartością samą w sobie nie jest wygasający kontrakt. Czyli, uważam że Cavs są lekko udupieni w sytuacji gdy James zdecydowałby się pozostać i w ciemnej du*ie gdyby jednak odszedł.

Edycja

Pomeczowy wywiad LBJ jest już do obejrzenia na YouTube -> http://www.youtube.com/watch?v=w6KEbvYqEc8

Tagi: , , , , ,

Scottie Pippen

Kwiecień 11th, 2010 | 1 Komentarz | Kategoria: NBA z dawnych lat | Autor : bob

Scottie PippenWiększość fanów koszykówki bez problemu rozpozna osobę na zdjęciu. Dlatego też nie będę się rozpisywał na temat tego jak dobrym graczem był, czy też czy bez niego Jordan zdobyłby tak wiele. Zamiast tego proponuję kilka mniej znanych faktów na temat Scottiego :

  • Scottie urodził się jako 12. dziecko w domu, dzięki temu nigdy nie miał problemu ze znalezieniem chętnych do gry – ze swoimi pięcioma braćmi stworzył nawet własną drużynę
  • Mając 15 lat mierzył mizerne jak na koszykarza 180 cm i nie był poważnie brany jako materiał na przeciętnego choćby gracza (grał wtedy jako obrońca)
  • Po skończeniu szkoły średniej nie miał perspektyw na stypendium sportowe i biorąc pod uwagę trudną sytuację rodziców musiał sam zarobić na studia. Pracował jako spawacz, a następnie dostał się na uczelnię Central Arkansas, gdzie poza obowiązkami szkolnymi pełnił rolę kierownika sprzętu, aby mieć za co kontynuować naukę
  • Na drugim roku studiów mierzył już prawie 2 metry i grał w pierwszej piątce swojej drużyny notując 18.5 pkt, 9.2 zb i 1.6 ast/mecz – dostał też upragnione stypendium i mógł się już skoncentrować tylko na grze Przeczytaj Całość »
Tagi: ,