Lets Heat it up

Lipiec 10th, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Aktualności | Autor : bob

Fot. John Bazemore/AP Photo

Po dłuższej przerwie wypada opisać co dzieje się na niezwykle ciekawym w tym roku rynku transferowym.

Przede wszystkim trzeba zacząć od nowego Big Three, które uformowało się w Miami. Pierwszy sygnał wydał Dwyane Wade sugerując, że chce pozostać w miejscu, które sam już nazywa domem (pochodzi z Chicago). Następnie dołączył do niego kolejny All Star – Chris Bosh, któremu znudziło się Toronto i postanowił się przenieść w cieplejsze strony (nic dziwnego dla kochającego słońce Teksańczyka). Ale najważniejsze wydarzenie miało miejsce przy okazji tzw. The Decision – czyli wyboru LeBrona Jamesa. Ten w godzinnym show na antenie ESPN oświadczył, że także dołączy do Heat jednocześnie wywołując furię u wszystkich związanych z Cleveland.

Bardzo emocjonalnie zareagował zwłaszcza właściciel Cavs, który obiecał że jego drużyna szybciej zdobędzie tytuł niż uciekinier tytułujący się mianem króla. Telewizyjne kamery szybko też uchwyciły jak na ulicach Ohio palono koszulki LBJ…

Cała trójka zrezygnowała z około 15 mln $ na głowę, które mogłaby zarobić gdyby podpisała kontrakty maksymalne w swoich dotychczasowych drużynach – Wade pozostał, ale także z pieniędzy zrezygnował, aby umożliwić większą elastyczność finansową klubowi.

Teraz Pat Riley i spółka muszą zakontraktować solidnego rozgrywającego – przy którym mógłby rozwinąć się Chalmers i defensywnego centra. Co do tego pierwszego, to pogłoski mówią, że na pierwszym miejscu listy życzeń jest Derek Fisher. Trudno jest znaleźć w sumie lepszą kandydaturę. Fisher to urodzony zwycięzca i gracz chętnie poświęcający się dla drużyny. Dodatkowo nie jest typem zawodnika, który przetrzymuje piłkę, a to przy parze Wade – James może mieć kluczowe znaczenie. Teraz pytanie pozostaje czy Fisher zrezygnuje z tego co ma w Los Angeles – bo nie wierzę, żeby nie otrzymał oferty od Lakers – na rzecz niepewnej mimo wszystko przyszłości w Heat.

Co do centrów to wymienia się ich całe pęczki. Chodzi przede wszystkim o to, aby gracz potrafił dobrze zastawiać, zbierać i stawiać zasłony i przede wszystkim przyjął niski kontrakt. Zdecydowanie w tym gronie nie ma Marcina Gortata, który spełnia wszystkie wymogi sportowe, ale jego kontrakt jest na dużo zbyt wysokim poziomie.

Wiadomo już, że w Heat nie zostanie Beasley i O’Neal. Pierwszy wysłany został do Timberwolves, drugi podpisał umowę z Celtics. Nie wiadomo też co z Udonisem Haslemem. Wszystko jednak wskazuje, że możliwość gry u tak elektryzującego tercetu może przyciągnąć sporo bardzo dobrych graczy i zrobić z Heat poważnego kandydata do tytułu.

Na zakończenie – wiele osób krytykuje pozostawienie na stanowisku trenera Spoelstry argumentując to jego brakiem doświadczenia. Nic bardziej mylnego. Spoelstra jest w lidze od zawsze, dodatkowo ma świetny kontakt z zawodnikami (zwłaszcza z Wadem) i potrafi ich słuchać. Warto też wziąć pod uwagę to, że w biurze ponad parkietem jest Pat Riley, który zawsze służy radą.

Tagi: , , , , ,

+/- Początka rozgrywek

Październik 29th, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: Aktualności | Autor : bob

Trochę w biegu, kto na plus, kto na minus po otwarciu rozgrywek :

+ Chris Bosh (Raptors) nie dość że Toronto wygrało z faworyzowanymi i zmotywowanymi (po porażce u siebie z Celtics) Cavs to jeszcze Bosh wraz z Bargnanim totalnie zdominowali podkoszowych faworytów wschodu. Chris zaliczył w tym meczu 21 pkt i miał aż 16 pkt. Biorąc pod uwagę dobrą formę wyżej wymienionych, Jose Caldorona i mając w zapasie Hedo Turkoglu Raptors mogą stać się niespodzianą ligi.

+ Brook Lopez (Nets) jego zespół co prawda przegrał season opener, ale Lopez był w tym spotkaniu najlepszym graczem. Zaliczył 27 pkt, 15 zb i 5 blk. Aha i jego rywalem był Al Jefferson. Całkiem nieźle jak na drugoroczniaka.

+ Danilo Gallinari (Knicks) szczerze w niego nie wierzyłem, po słabym debiutanckim roku i problemach z kontuzjami dużej wiary nie mieli też kibice Nowego Jorku. Włoch pokazał im, że się mylili. Wchodząc z ławki w meczu przeciwko Miami (przegranym) zdobył 22 pkt i złapał 6 zb

+ Marreese Speights (76ers) 26 pkt (z ławki!) w meczu, w którym jego rywalami byli Howard, Anderson, Bass i Gortat dla kolejnego drugoroczniaka. Niewielu się tego spodziewało, ja też nie. Duży plus

+ Gilbert Arenas (Wizzards) Agent 0 powrócił w wielkim stylu. 29 pkt i 9 ast w pierwszym meczu + wygrana nad faworyzowanymi Mavericks w Dallas (mimo braku Jamisona) daje mu dużego plusa

+ Omri Casspi (Kings) wybrany z 23cim numerem w drafcie reprezentant Izraela pokazał, że warto na niego stawiać. Ale nawet jego 15pkt (+27pkt Martina) to było zbyt mało na Kevina Duranta (25pkt, 11zb) i jego Thunder

- Charlotte Bobcats (cały zespół) 59 pkt w sumie w meczu z Celtics, 31 % z gry, 0 trafionych za 3pkt, 18 strat dla zespołu wzmocnionego (?!) Tysonem Chandlerem (0 pkt, 6 zb, 3 to, 3 pf), bez komentarza

- Mo Williams (Cavaliers) dużo osób szuka przyczyny porażek u O’Neala, ale jemu trzeba trochę czasu żeby przyzwyczaił się do gry trenera Browna. Williams ten czas już powinien mieć dawno za sobą i być w stanie pomagać dwojącemu i trojącemu się LBJ. Tymczasem w pierwszych meczach średnio notuje : 14 pkt (ale tylko 31.8 % z gry, 28.6 % za 3pkt), tyle samo strat co asyst (2.5) i 4.5 pf

- Andre Iguodala (76ers) po odejściu Millera do Blazers to miał być jego zespół. Jednak pierwszy mecz pokazał, że ciężko mu będzie sobie radzić ze wzmożoną obroną rywali. 3/11 z gry to zbyt mało, żeby 76ers spokojnie mogła walczyć o playoffs.

Tagi: , , , , , , , ,

Ustalono limity budżetowe na kolejne lata

Lipiec 8th, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: Aktualności | Autor : bob

Dzisiaj NBA poinformowała kluby o limitach budżetowych jakie będą je obowiązywać przez kolejne lata. Projekcje mówią o 57,7 mln $ na lata 2009/2010 (podatek od luksusu powyżej kwoty 69,9 mln) i zaledwie 53,6 mln $ na lata 2010/2011 (analogicznie 61,2 mln).

Decyzja o obniżaniu pułapu płacowego w kolejnych latach może mieć gigantyczne znaczenie latem 2010 roku, kiedy to na rynek wolnych agentów trafią czołowi gracze jak LeBron James, Dwyane Wade, Chrish Bosh czy Amare Studemire. Do czasu, gdy memo z projekcjami budżetu trafiło na biurka managerów większość z nich myślała, że limity będą bardzo zbliżone lub nieznacznie niższe niż obecnie. Jednak zmiana o ponad 6 mln $ w stosunku do ubiegłego sezon (10 mln $ jeżeli chodzi o podatek od luksusu) może zweryfikować możliwości zatrudnienia nowych graczy.

Kluczowe znaczenie może mieć to dla NY Knicks, którzy sukcesywnie „czyścili” swój budżet, aby móc w 2010 roku zatrudnić nie jedną (domyślnie LeBrona Jamesa), a dwie supergwiazdy (drugą miał być Chris Bosh). Ten tandem miał zaprowadzić Knicks na szczyt. Teraz może się okazać, że szczytem możliwości będzie zatrudnienie tylko jednego z nich, a to z kolei może paradoksalnie sprawić, że nie trafi do Nowego Jorku żaden.

LeBron z Cavaliers mógłby odejść tylko, gdyby wiedział że w nowej drużynie będzie miał dużą szansę walki o tytuł. Bez solidnego wsparcia z Knicks w obecnym stanie będzie to niemożliwe. Podobnie Bosh, dla którego wzmocnione Turkoglu Raptors mogą wydawać się drużyną lepszą.

W tej chwili zapewne cieszą się jednak kibice Cavaliers, Heat czy właśnie Raptors – decyzja władz ligi może pozwolić im na zatrzymanie w swoich zespołach największych gwiazd.

Tagi: , , , , , , ,